Szlaki rowerowe Pomorza Zachodniego

Zima nad morzem już zdecydowanie w tym roku poszła do lamusa.
Ale zanim rozpoczną się typowe wakacyjne podróże związane z „plażingiem” połączonym z „swimmingiem” w naszym ulubionym Bałtyku, warto już teraz wiosną przyjechać do znanych i mniej znanych nadmorskich kurortów, aby po długiej zimie naładować akumulatory witaminą D3, nawdychać się jodu, pospacerować szerokimi, pustawymi jeszcze o tej porze roku plażami oraz wyjeździć się na rowerze po okolicy.

Nad morze, na rowery i spacery.

A jest w czym wybierać, bo oferta bardzo szeroka, choć ja osobiście zachęcam do przyjazdu do tych miejscowości, które mam sprawdzone i wiem, że na bazie noclegowej i okolicznej infrastrukturze się nie zawiedziecie. I tak, polecam gorąco, patrząc na mapę Wybrzeża od zachodu na wschód: Dziwnów i Dziwnówek, Pobierowo, Niechorze i pobliską Pogorzelicę oraz Rogowo leżące nieopodal stolicy regionu – Kołobrzegu. Oj, tu zapomniałbym o Władysławowie, leżącym na polskim „dalekowschodnim” Wybrzeżu.

Trasa rowerowa do Trzęsacza. Ruiny zabytkowego kościoła w Trzęsaczu. Zdjęcia Zbigniew Pasieka blog SunSeasons24

Trasa rowerowa do Trzęsacza. Ruiny zabytkowego kościoła w Trzęsaczu. Zdjęcia Zbigniew Pasieka.

Dlaczego polecam Wielkanoc na rowerze i majówkę nad morzem?

Święta wielkanocne w tym roku są dość późno, bo przypadają na początek trzeciej dekady kwietnia co daje duże szanse, że będzie już dość ciepło, aby przyjemnie spędzić w gronie rodzinnym ten świąteczny czas. A tak na dobra sprawę, niespełna tydzień po świętach rozpocznie się baaardzo długa Majówka. Bo w tym roku zaczyna się 26 kwietnia a kończy 5 maja. Specjaliści od długich weekendów doskonale wiedzą, że biorąc w tym czasie tylko 3 dni urlopu, zapewniają sobie prawie 10 dni super wakacji! I już teraz warto zarezerwować na ten termin jakiś wygodny apartament.

Kolejka wąskotorowa widok ze ścieżki rowerowej wzdłuż nasypu zdjęcia Zbigniew Pasieka blog SunSeasons24

Kolejka wąskotorowa, widok ze ścieżki rowerowej wzdłuż nasypu. Zdjęcia Zbigniew Pasieka.

Szlaki rowerowe Pomorza Zachodniego.

Pomorze Zachodnie posiada sporą ilość dobrze oznakowanych tras rowerowych charakteryzujących się dużymi walorami krajobrazowymi, rekreacyjnymi, historycznymi i architektonicznymi. Poniżej opisuję najważniejsze z nich:

  1. Czerwony szlak „Odrzańsko- Bukowy” – 32,5 kilometrowa pętla rozpoczynająca się i kończąca w Gryfinie o fantastycznych walorach krajobrazowych jeziora Gardno i Jeziora Szmaragdowego.
  2. Zielony szlak „Leśny” – 29,5 kilometra okrężnej trasy z Gryfina do Gryfina, drogami asfaltowymi, gruntowymi, przez pola i lasy.
  3. Żółty szlak „Leśnym Duktem” – 6,5 kilometrowa trasa prowadząca drogami asfaltowymi, polnymi i betonowymi, rozpoczynająca się i kończąca się na zabytkowej stacji kolejki wąskotorowej w Pogorzelicy. Dodatkową zaletą tego szlaku jest możliwość zjazdu na plażę.
  4. Żółty szlak „Rewalska kraina Słońca” – 9,7 kilometrowa trasa mająca swój początek i koniec w rewalskim Zespole Szkół Sportowych, prowadząca przez stacje kolejowe w Śliwinie oraz Rewalu i krzyżówkę w Trzęsaczu drogami asfaltowymi, polnymi i deptakiem.
  5. Zielony szlak „Dookoła Liwiej Łuży” – prawie 9 kilometrowa okrężna trasa wokół jeziorka Liwia Łuża, rozpoczynająca się w Niechorzu, przy dworcu PKS i prowadząca przez wioskę Skalno, dalej stację PKP w Pogorzelicy i z powrotem do Niechorza PKS drogami asfaltowymi, polnymi oraz leśnymi. Dużą atrakcją tej trasy jest 2 kilometrowy asfaltową przejazd ścieżką rowerową wzdłuż torów kolejki wąskotorowej.
  6. Czarny „Zachodni Szlak Łącznikowy” – mający niewiele, bo raptem 3,2 kilometra, prowadzący z Pobierowa do Pustkowa asfaltowymi ulicami i dobrze utrzymanymi odcinkami drogi gruntowej.
  7. Zielony „Miejski Szlak Golczewski” – 4 kilometrowa okrężna trasa wokół Jeziora Szczucze, prowadząca drogami asfaltowymi, leśnymi i szutrowymi.
  8. Czerwony „Leśny Szlak Golczewski” – 29,4 kilometrowa liniowa trasa rozpoczynająca się na krzyżówce w Czarnogłowach i prowadząca m.in. przez pałac w Buku, Jezioro Szczucze i Golczewo, chatkę myśliwską w Wołowcu i kończąca się koło kościoła w Mechowie. Nawierzchnie tej trasy stanowią drogi asfaltowe i leśne, odcinki szutrowe, bruk i ścieżki polne.
  9. Czerwony szlak „Śladami Zabytków Architektury” o długości 8,3 kilometra. Jedna z najatrakcyjniejszych krajobrazowo i architektonicznie tras rowerowych w tej okolicy, prowadząca okrężnie z i do krzyżówki w Trzęsaczu przez Dreżewo i Pustkowo drogami asfaltowymi, leśnymi, polnymi, odcinkami brukowanymi i betonowymi.
  10. Zielony szlak sieci „Gryfland” – to najdłuższa, licząca 54,9 kilometra trasa prowadząca z Trzęsacza do miejscowości Płoty m.in przez Karnice, Gryfice i Kreżel po drogach asfaltowych, leśnych i polnych oraz szutrowych, z odcinkami brukowanymi i betonowymi.

Nie muszę chyba Was przekonywać, że mając do dyspozycji tyle kilometrów dobrze oznakowanych i bogatych w walory krajobrazowe i historyczne tras rowerowych, warto się przygotować i skorzystać z tej fantastycznej możliwości zwiedzania Pomorza.

Na zielonym szlaku zdjęcia Zbigniew Pasieka blog SunSeasons24

Na zielonym szlaku. Zdjęcia Zbigniew Pasieka.

Wycieczka – ucieczka.

Dwa razy w roku, w maju i na początku września spędzamy urlop nad polskim morzem. Wtedy jest dużo spokojniej niż w wysokim sezonie lipca i sierpnia i nie ma upałów, za którymi niekoniecznie przepadamy. Nasz wybór ostatnio padł na Niechorze, a konkretnie zatrzymaliśmy się w nowo powstałym aparthotelu Baltic Cliff, w przyjemnym apartamencie o nieprzypadkowej nazwie „Przy Latarni”, bo rzeczywiście, z okien budynku widać piękną latarnię morską – jedną z kilku atrakcji Niechorza.
Kompleks apartamentowy znajduje się oczywiście blisko plaży a na jego terenie funkcjonuje też restauracja i kawiarnia oraz strefa rekreacyjna ze Spa i basenem.

Aparthotel Baltic Cliff Niechorze zdjęcie Zbigniew Pasieka blog SunSeasons24

Aparthotel Baltic Cliff, Niechorze. Zdjęcie Zbigniew Pasieka.

Widok z Apartamentu Baltic Cliff. Zdjęcie Zbigniew Pasieka blog SunSeasons24.

Widok z Apartamentu Baltic Cliff. Zdjęcie Zbigniew Pasieka.

Długie spacery po plażach, piesze i rowerowe wycieczki po okolicy zawsze dostarczają nam wiele energii i magazynują ją na kolejne miesiące.

Zebrawszy informacje o okolicznych możliwościach podróżowania, wybraliśmy się w piękny dzień na wycieczkę rowerową Zielonym Szlakiem Jeziora Liwia Łuża, które leży pomiędzy Niechorzem a Pogorzelicą.

Naszą rowerową przygodę rozpoczęliśmy od wypożyczenia rowerów, co później okazało się kluczowym elementem naszej „wycieczki-ucieczki”.

Pamiętajcie, zanim wybierzecie się nawet w najkrótszą trasę, sprawdźcie stan ogumienia i koniecznie zabierzcie ze sobą chociaż pompkę!

Po dobrym śniadanku, przygotowanym tradycyjnie w aneksie kuchennym naszego apartamentu, wyruszyliśmy w plener wyposażeni w „suchy prowiant i mokre picie”.
Pogoda- bajko ty moja! – piękna i słoneczna, więc w znakomitych nastrojach dojechaliśmy rowerami do dworca PKS i kolejki wąskotorowej, skąd jak można przeczytać w przewodniku, rozpoczyna się 9 kilometrowa trasa, zielonym szlakiem rowerowym. Na skrzyżowaniu ulicy Kolejowej skręciliśmy w Trzebiatowską i trochę trzeba było „popychać” pod górkę. Ale co tam… śniadanko zjedzone!

A potem jedzie się już „opłotkami” miasteczka i wzdłuż jeziora. A po drodze: stawy i strumyki, sitowie i dzikie drzewka owocowe, łabędzie, kaczki, ptactwo łowne i zwierzęta hodowlane. Jednym słowem: rowerowo-sielankowo. Mniej więcej w połowie drogi dotarliśmy do zabudowań wsi Skalno, gdzie jak wieść gminna niesie – znaleźć można ślady grodziska z początków naszej ery. Ze Skalna można jechać dalej drogą przez chaszcze i kałuże przez pola i lasy wzdłuż jeziora, lub drogą brukowaną dojechać do głównej, asfaltowej (z chodnikiem!) prowadzącej przez malownicze pagórki do Pogorzelicy, który to wariant wybraliśmy.

Na rogatkach Pogorzelicy, przekraczając skrzyżowanie i tory kolejowe, złapałem niestety gumę. Powietrze z przedniego koła uchodziło w szybkim tempie. Mimo to podjechaliśmy jeszcze kawałek piękną ścieżką rowerową wzdłuż torów kolejki wąskotorowej, zaczepiając mijających nas rowerzystów z prośbą o pożyczenie pompki. Niestety, tak jak i my, nikt z mijanych cyklistów takowej nie posiadał. Tak więc, na tym zakończyła się nasza przejażdżka rowerami i ostatnie kilometry doczłapaliśmy do Niechorza na piechotę, choć na koniec poszczęściło się nam – złapaliśmy „na stopa” turystyczną ciuchcię retro (stylizowany traktorek z wagonikami), która dowiozła nas pod hotel.

Morał z tej wycieczki Wam powiedzieć mogę – bez pompki i kluczy nie wyruszaj rowerem w drogę!

Holowanie roweru bez powietrza w kole powrót ciuchcią zdjęcia: Zbigniew Pasieka, Danuta Koprowska Pasieka blog SunSeasons24

Kicha na trasie. Holowanie roweru bez powietrza w kole, powrót ciuchcią. Zdjęcia: Zbigniew Pasieka, Danuta Koprowska Pasieka.

Zachód Słońca, Niechorze, zdjęcie Zbigniew Pasieka blog SunSeasons24

Zachód Słońca, Niechorze. Zdjęcie Zbigniew Pasieka.

PS. W następnych dniach „zaliczyliśmy” tę niedokończoną i inne, równie ciekawe trasy rowerowe w pobliżu Niechorza, Rewala i Trzęsacza, tym razem nie zapominając o pompce do roweru:)

Z wykształcenia jestem hotelarzem i praktycznie całe swoje zawodowe życie poświęciłem branży turystycznej.
Interesuję się historią. Czynnie uprawiam sporty nieekstremalne. Uwielbiam każdą dobrą muzykę i co gorsze, sam trochę gram… Przyjemność podróżowania łączę z poznawaniem ludzi, lokalnych smaczków i historii. Nie jestem zawodowym, a nawet amatorskim blogerem. Piszę okazjonalnie, dzieląc się informacjami o regionach i miejscowościach, które są mi bliskie.



Może Ci się też spodobać