Jesienny weekend w Karpaczu

Dlaczego wybrałam Karpacz? Po pierwsze. BLISKO. Jestem mieszkanką Wrocławia, więc do Karpacza to naprawdę rzut beretem, a jeśli do dyspozycji mam tylko weekend, tj. dwa noclegi, lubię spędzić w trasie w jedną stronę maksymalnie 2,5h. No, chyba że naprawdę zależy mi na konkretnym miejscu, trochę dalej, wtedy jestem skłonna się poświęcić. A po drugie….

A po drugie – działają we mnie sentymenty. O Karpaczu krążą różne opinie. Niektórych męczy ten turystyczny zgiełk, kiczowate stoiska z pamiątkami, gdzieś w tle lecące przeboje disco polo. Niektórym w ogóle to nie przeszkadza, wręcz to ich do Karpacza przyciąga. Sama mam mieszane uczucia. Fakt, że wyciszę się dużo bardziej na przykład w niedalekim Świeradowie, czy nawet Szklarskiej Porębie, natomiast do Karpacza mam po prostu sentyment. Wiele razy tam byłam, i w zimie, i w lecie, i na jesień, parę razy sezonowo pracowałam, więc naprawdę znam te rejony dość dobrze i tak samo dobrze się tam czuję. Nie ukrywam, że kluczowe jest też dla mnie miejsce noclegu. Mogę być w najpiękniejszym miejscu na świecie, ale jeśli nie czuję komfortu przebywania w hotelowym pokoju czy apartamencie, cały pobyt traci urok. I w drugą stronę działa to tak samo. 🙂 Jeśli mam opcję wynajęcia wygodnego i klimatycznego apartamentu, w którym naprawdę odpocznę, te kiczowate stoiska mijane raz czy dwa podczas całego weekendu nie mają takiego znaczenia 🙂  A w Karpaczu baza tych różnych lokali jest bardzo duża. Ja mogę polecić oczywiście te, które sama znam.

Rezydencja Przy Strumyku w Karpaczu, zdjęcie Krzysztof Siwa. Blog SunSeasons24.

Rezydencja Przy Strumyku w Karpaczu, zdjęcie Krzysztof Siwa.

Apartamenty Sun Seasons 24 w Karpaczu.

Dla osób, którym zależy na bliskiej odległości centrum dobrą opcją są Apartamenty Nadrzeczna II, a w nim dwa apartamenty z 1 sypialnią: Apartament Nordic lub Apartament Minimalist. Jeśli niekoniecznie interesuje Was lokal blisko głównego deptaku, polecam obiekty: Apartamenty Sarnia z widokiem na Śnieżkę, Rezydencja Przy Strumyku w zielonej i spokojnej okolicy, a w nim apartamenty z tarasami lub balkonami lub nowy obiekt Apartamenty Triventi, również apartamenty z balkonami. Zachęcam sprawdzać wolne terminy online, lub od razu rozmawiać z biurem obsługi klienta.

Apartamenty Nadrzeczna II w Karpaczu, zdjęcie Krzysztof Siwa. Blog SunSeasons24.

Apartamenty Nadrzeczna II w Karpaczu, zdjęcie Krzysztof Siwa.

Jesień 2019 przywitała nas bardzo słonecznie. Oby ten pierwszy tydzień zwiastował, jak będą wyglądały kolejne trzy miesiące! Rok temu ta pora roku niejednokrotnie szokowała nas wysokimi temperaturami (przynajmniej w najcieplejszym mieście w Polsce, we Wrocławiu :)) Co chwilę widziałam udostępnione przez znajomych na Instagramie lub Facebooku zdjęcia z górskich wycieczek w weekendy i w tygodniu. Pamiętam, jak żałowałam, że nie mam takich możliwości czasowych, by samej gdzieś pojechać, bo zeszłoroczna jesień była naprawdę wyjątkowa!  Miejmy nadzieję, że i tym razem będzie podobnie. A i ja już trochę mądrzejsza o poprzednie doświadczenia, z dużym wyprzedzeniem wpisałam jesienny weekend we dwoje w Karpaczu w swój kalendarz. 🙂

Apartament Krucze Skały Apartamenty Triventi w Karpaczu, zdjęcie Krzysztof Siwa. Blog SunSeasons24.

Apartament Krucze Skały Apartamenty Triventi w Karpaczu, zdjęcie Krzysztof Siwa.

Postanowiłam podzielić się z Wami pomysłem na taki pobyt z ukochaną osobą, ale myślę, że jest on na tyle uniwersalny, że nada się również na wyjazd z przyjaciółką, mamą lub siostrą 🙂 Panowie również proszeni są o uwagę. Może taki weekend  zorganizujcie w prezencie dla swojej ukochanej kobiety?

Apartament Hygge Rezydencja Przy Strumyku w Karpaczu, zdjęcie Krzysztof_Siwa. Blog SunSeasons24.

Apartament Hygge Rezydencja Przy Strumyku w Karpaczu, zdjęcie Krzysztof Siwa.

Piątek weekendu początek.

Wiemy gdzie można się zatrzymać, możemy zacząć jesienny weekend w Karpaczu! Zapewne tak, jak i ja w podróż wyruszycie dopiero po pracy, więc na miejscu znajdziecie się późnym popołudniem/wieczorem. Po zameldowaniu się w apartamencie i wstępnym rozpakowaniu swoich rzeczy warto oczywiście się posilić. W zależności od lokalizacji Waszego noclegu, do tzw. centrum w miarę możliwości się przejść pieszo (ruch to zdrowie!), w ostateczności oczywiście wybrać auto. Spokojnym spacerem idąc deptakiem w górę, dojdziemy do świetnej restauracji Pohulanka. Polecam ten lokal na inaugurującą nasz weekend kolację.  Sama byłam kilkakrotnie. Najlepiej wspominam kaszotto z pęczakiem i kurkami. O ile za kaszą bardzo nie przepadam, to danie zdobyło moje serce!  Oprócz tego menu jest bardzo obszerne i oryginalne. Znajdziecie tutaj różne potrawy mięsne i wegetariańskie, sałatki, zupy i desery. Wszystko bardzo ładnie podane i w przystępnych cenach. Przy okazji przydatna informacja! Z Kartą Stałego Gościa Sun Seasons 24, otrzymacie 10% rabatu na złożone zamówienie. Jak otrzymać taką Kartę? Wystarczy wypełnić formularz i przesłać go mailowo na podany adres w linku poniżej, Kartę otrzymacie przy zameldowaniu w apartamencie Sun Seasons 24 lub pocztą tradycyjną.Tym miłym akcentem kończymy pierwszy wieczór w Karpaczu. Tutaj umieszczam link do strony Karta Stałego Gościa Sun Seasons 24.

Trasy spacerowe w Karpaczu.

W sobotę, o ile dopisze pogoda, (a nie może być inaczej!),  polecam wybrać jedną z pieszych tras spacerowych. Pisałam już o tym w jednym z poprzednich wpisów, ale wspomnę jeszcze raz. Proponuję dwie ścieżki: łatwą i przyjemną Trasę Zdrowia lub szlakiem obiektów sakralnych trasę Via Sacra. Trasa Zdrowia prowadzi przez leśne dróżki, na szczyt Pohulanki. Podczas trasy można podziwiać piękne karkonoskie widoki, a w pewnym momencie na trasie również skorzystać ze stacji z przyrządami do ćwiczeń. Trasa Via Sacra rozpoczyna się przy kościele p.w. Najświętszego Serca Pana Jezusa, przy ul. Konstytucji 3 Maja. Następnie udajemy się w stronę Muzeum Sportu i Turystyki. Kolejno idziemy do kościoła p.w. Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny. Kolejny i ostatni punkt na trasie jest najwyżej położonym obiektem w Karpaczu – Kościół Wang.  Uważany  jest za najstarszy kościół drewniany w Polsce. Kościółek można zwiedzać przez cały rok. Bilet normalny kosztuje 10 PLN. Wrócić można pieszo tą samą trasą lub komunikacją autobusową.

Kościół Wang w Karpaczu, zdjęcie Sara. Blog SunSeasons24.

Kościół Wang w Karpaczu, zdjęcie Sara.

Wracając pieszo, można po drodze wstąpić na domowy obiad do baru Wrzos. Tutaj również z naszą Kartą Stałego Gościa, można skorzystać z rabatu 5% na zamówienie z menu. Po powrocie do apartamentu zazwyczaj przynajmniej w przypadku moich wyjazdów czas na chwilę przy kawie. Akurat wszystkie wspomniane przeze mnie miejsca noclegowe, mają na wyposażeniu ekspres do kawy, więc nic tylko ją zaparzyć i cieszyć chwilą odpoczynku wraz z ukochaną osobą. Jeśli pogoda dopisuje, idealnie jest móc skorzystać z balkonu lub tarasu.

Sobotni relaks.

Moja propozycja na późne sobotnie popołudnie to wizyta  w Termach Cieplickich, około 16 km z Karpacza. Termy Cieplickie to kompleks basenów i SPA w Jeleniej Górze. W ofercie znajdziemy:

  • baseny termalne zdrojowe i norweskie, z których można korzystać również w chłodniejsze miesiące. W obu basenach są również gejzery, masażery i tryskacze wodne
  • basen pływacki
  • basen rekreacyjny
  • strefę SPA z sauną fińską, parową, infrared oraz jacuzzi, grotą śnieżną i podgrzewanymi leżankami.

Dla mnie taka opcja spędzenia chłodnego już wieczoru jest idealna. Trzeba się porządnie wygrzać i zrelaksować! Obiekt jest czynny do godz. 22.00. Cena biletu normalnego za dwugodzinny pobyt na basenie to 33-36 PLN, bilet za basen + SPA: 38-41 PLN. Bilet normalny bez limitu na basenie to cena 68 PLN, a w pakiecie z dostępem do SPA: 80 PLN. Ja wybieram opcję: 2 godziny.

Czas na powrót do Karpacza i tutaj droga wolna. Może dla kogoś już starczy rozrywek i czas na wspólny relaks przy filmie w apartamencie z własnoręcznie przygotowaną kolacją. Mamy lodówkę, w pełni wyposażony aneks kuchenny, więc można zaszaleć 🙂 Albo lekka lub bardziej obfita kolacja w legendarnym Dworze Liczyrzepy. Tutaj akurat mamy szeroki wachlarz różnych potraw, więc jest w czym wybierać.

To by było na tyle, jeśli chodzi o ten emocjonujący i dość aktywny dzień. Warto wcześniej pójść spać, aby mieć siły na kolejny i już ostatni dzień pobytu w Karpaczu.

Na Równi pod Śnieżką, zdjęcie Krzysztof Siwa. Blog SunSeasons24.

Na Równi pod Śnieżką, zdjęcie Krzysztof Siwa.

Propozycja na niedzielę.

Wizyta w Rudawach Janowickich, a konkretnie oddalone od Karpacza o 30 km, Kolorowe Jeziorka. Z racji, że pory wymeldowania zazwyczaj są do godzin południowych, najlepiej już z rana po śniadaniu, spakować się, oddać klucze i ruszyć na podbój okolicy. Przez wyruszeniem do Rudaw, warto wstąpić na szybką kawę i pralinki do czekoladziarni Mount Blanc. Następnie udajemy się w kierunku Kolorowych Jeziorek. Dojazd trwa około 45 minut. Na miejscu znajduje się kilka strzeżonych parkingów. Cena za auto osobowe – 10 PLN. Dobrze wiedzieć, że wejście na teren jeziorek jest bezpłatny, więc wyrazem wsparcia finansowego tej całej infrastruktury, może być właśnie zakup biletu na autoryzowanym parkingu. Przejście trasy dydaktycznej o długości 3 km trwa około 2 godziny, różnica wzniesień do pokonania to 200 metrów. Więcej informacji znajdziecie na stronie Kolorowych Jeziorek. Ścieżkę można przejść z wykwalifikowanym przewodnikiem sudeckim. W trakcie wycieczki można skorzystać z miejscowej oferty gastronomicznej, niedaleko Purpurowego Jeziorka: pierogi ruskie, karkówka czy kiełbasa z grilla. Ewentualnie w niedalekich Janowicach Wielkich, znajduje się Browar Miedzianka, gdzie również dostaniecie danie obiadowe.

Kawa w Mount Blanc w Karpaczu, zdjęcie Sara. Blog SunSeasons24.

Kawa w Mount Blanc w Karpaczu, zdjęcie Sara.

Czas wracać do domu.

Tym samym zakończyć nasz weekend, aby w pełni sił rozpocząć kolejny tydzień w pracy! Jeśli Ktoś ma inne pomysły, jak jeszcze inaczej można ciekawie spędzić czas w Karpaczu jesienną porą mając do dyspozycji weekend, napiszcie proszę w komentarzach pod wpisem, sprawdzę to:-).

 



Może Ci się też spodobać